fbpx

Certyfikat Six Sigma tanio sprzedam!

Do napisania tego tekstu, skłoniła mnie niedawna wypowiedź jednego z naszych potencjalnych klientów: „U konkurencji nam się bardziej opłaca, bo szkolenie tylko 15 dni, no i certyfikat już po pierwszym projekcie.” Powtarzamy to wielokrotnie, ale widać wciąż mało: Tak, certyfikat Black Belt może wydać dziś absolutnie każdy (…„Spiesz się! Okazje czekają!”). Tak jest i najpewniej tak już pozostanie – nie ma dzisiaj na świecie jednego, spójnego systemu certyfikacji Black Belt! Nie ma jednostek akredytujących, które weryfikowałyby instytucje przyznające te certyfikaty. Nie ma oczywiście, jednej (jedynie słusznej) koncepcji, która określałaby jednoznacznie kompetencje Black Belta! I co za tym idzie, nie ma czegoś takiego jak Uniwersalny Certyfikat Black Belt, który dokładnie określa pewien „encyklopedyczny”, wszędzie taki sam — zakres kompetencji (konkretna wiedza, doświadczenie, umiejętności, postawy i zachowania). Waga i znaczenie certyfikatu Six Sigma Black Belt, wynika dziś wyłącznie z 3 elementów:

  • Rangi instytucji, która ten certyfikat nadała
  • Zakresu czasowego i merytorycznego programu szkoleniowego będącego fundamentem certyfikacji
  • Poziomu wymagań stawianych w procesie certyfikacji

Różnice w powyższych punktach u różnych dostawców są tak fundamentalne, że naprawdę trudno dziś mówić o uniwersalnym dokumencie takim jak „Certyfikat Six Sigma Black Belt.” W Akademii Białego Kruka, program szkoleniowy jest długi i wymagający, a poprzeczka w procesie certyfikacji postawiona jest bardzo wysoko. Nie dajemy wielu certyfikatów i dobrze nam z tym. Staramy się natomiast wykonywać swoją pracę tak, aby w momencie wręczenia tego dokumentu, stawał się on dla posiadacza zbędny (można ewentualnie pokazać go rodzinie). Dzieje się tak wtedy, gdy zdobyte kompetencje nie wymagają już żadnego papierowego potwierdzenia… Podsumowując, ta ostatnia opinia Klienta skłania do tego, abyśmy zamiast certyfikatu Six Sigma Black Belt, zaczęli wydawać Certyfikat Białego Kruka. Dlaczego? Bo wygląda na to, że rynkowa walka zdewaluowała pojęcie „Six Sigma Black Belt”… A nam brakuje czasu na tłumaczenie różnic.