fbpx

Wdrażanie Lean – jak nie iść na wojnę!

Zaczynasz wdrażać Lean, bo dostałeś takie zadanie lub konkurencja to już ma, więc trzeba się zbroić.

Tylko czy wiesz na jaką wojnę idziesz?

Bo proces wdrażania narzędzi Lean to wojna… z własnymi i cudzymi przyzwyczajeniami, nawykami i przekonaniem, że „zawsze tak było, to po co zmieniać”.

Tylko, że wcale nie trzeba ubierać husarskiej zbroi, gdy nie będziesz musiał walczyć.

Czy to proste? To zależy.

Zaplanowanie każdego etapu wdrażania jednego z narzędzi Lean to dopiero początek drogi. Najważniejszym kryterium odniesienia sukcesu jest budowanie świadomości wśród pracowników.

Kiedy człowiek rozumie zasadność zmian i je akceptuje, to sam działa. Nie musisz niczego narzucać i popychać do przodu – wystarczy, że pokażesz kierunek.

Nie rób gwałtownych ruchów, działaj stopniowo.

Gdy zmiany są szybkie i zbyt gwałtowne – budzą opór. Zwłaszcza wtedy, gdy nie wiemy czego się spodziewać… Wtedy budzi się potwór – ciało migdałowate w naszym mózgu. Odgrywa ono kluczową rolę w temacie PRZETRWANIE i nadaje tor naszemu myśleniu – podjąć wyzwanie czy uciec? Za każdym razem gdy chcemy zejść ze znanej, bezpiecznej ścieżki mózg daje sygnał: „uważaj nieznane!” i na wszelki wypadek ogranicza racjonalne myślenie, włączając strach.

Można tego uniknąć stosując małe kroki.

Lubię kiedy ludzie utożsamiają się ze swoim miejscem pracy, z szefem i polityką firmy – tylko nie spotykam się z tym często. Zapewne trzeba popatrzeć w górę…

Stare i wytarte już hasło „przykład idzie z góry, a siła z dołu” jest jak najbardziej trafne. Dlatego zaufaj ludziom, daj wolność i odwagę do tworzenia, a oni swoim działaniem zmienią siebie i współpracowników – zbudują kulturę organizacji w Twojej firmie.

Oczywiście pomagaj, wyznacz cele, odpytuj i koryguj, ale niech wszystko ma swój czas.

Popuść lejce, a nie u słyszysz wtedy: „znowu coś na górze wymyślili”!

 

LeanLider2017