fbpx

O XI Konferencji słów kilka…

Dzień po konferencji część z nas wzięła udział w warsztatach, część wróciła do biura. Na podłodze stał jeszcze jakiś karton z niewykorzystanymi torbami, pudło z ankietami i kosz jabłek (nawiasem mówiąc, dziś za sprawą Doroty L. jabłka zamieniły się w pyszną szarlotkę!).

Byłam jedną z tych osób, które w piątek pojawiły się w biurze. Przyznaję – dotarłam lekko po 11:00, w pstrokatych spodniach i butach bez obcasów. Nastąpiło lekkie rozprężenie, ale zaraz potem delikatne rozczarowanie, że już po wszystkim.

Ogromnie miło (tu wiem, że mogę mówić w imieniu swoim i całego zespołu) było nam się
z Wami spotkać!
Kolejny raz utwierdzamy się w przekonaniu, że atmosferę wydarzeń tworzą ludzie – resztę można trochę lepiej lub trochę gorzej zorganizować, a w razie czego poprawić za rok.


 

Mam nadzieję, że każdemu udało się wynieść z naszej konferencji jakąś wartość, czy to w postaci doświadczeń, pomysłów, czy nowych znajomości.

Tegoroczne prezentacje można by chyba zebrać pod wspólnym parasolem motywacji i stosowania tych najprostszych, niedocenianych rozwiązań. Prelegenci poświęcili sporo uwagi metodom, których uruchomienie bardziej wymaga zaangażowania, skrupulatnego gromadzenia danych i chęci pracy nad kulturą organizacji, niż nakładów finansowych.

O przewadze ciągłego doskonalenia nad doraźnymi zmianami technologicznymi mówił m.in. Marek Ciborowski z Krajowej Spółki Cukrowej. Podobno dwie tablice i nowoutworzone grupy robocze zdziałały w „cukrach” tyle, co zakup dwóch maszyn za 2 miliony złotych.

Jak twierdzą panowie z Gates (Jarosław Kühn i Adam Mrzygłód) – czasem wystarczy też wymienić uszkodzoną wycieraczkę znajdującą się przed wejściem do firmy. Taka odpowiedź padła w ankiecie badającej motywację (albo raczej jej brak) do angażowania się w projekty.

Kolejny sekret kultury organizacji – spotkania. Wszyscy znają, wszyscy wiedzą jakie to ważne,
a większość z nas i tak pojawia się na nich sporadycznie i nerwowo spogląda na zegarek. Wystąpienie Tomasza Toruńskiego z PartnerTech powinno utwierdzić wszystkich w przekonaniu, że takie spotkania to nie główna przyczyna marnotrawstwa czasu, ale podstawowe źródło wiedzy
o firmie.

A jeśli już o wynoszeniu mowa… Niektórym udało się nawet wrócić do domu z dziełem sztuki. Wielkie dzięki dla tych, którzy zaangażowali się w aukcję na rzecz Fundacji Król i Smok. Docierają do nas głosy z królestwa, że DziękiWamy się spisały! Była to pierwsza taka inicjatywa i już teraz wiemy, że nie ostatnia! Można na Was liczyć.

 


P.S. Powoli kończymy analizować ankiety. Dziękujemy za trafne uwagi i wszystkie miłe słowa! Pod spodem kilka cytatów, które w wpierwszej kolejności wpadły nam w ręce.

 

cytat1

cytat2

cytat3

cytat4

cytat5

 

 P.P.S. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie zaprezentowali podsumowania w postaci liczb, danych, faktów – ciąg dalszy nastąpi. Wkrótce na naszym Facebook’u pojawi się też więcej zdjęć!